Egzekucja komornicza bez mitów
Egzekucja komornicza bez mitów
Według badań z 2026 roku zaledwie 39 proc. Polaków radzi sobie pod względem finansowym dobrze lub bardzo dobrze[1]. Jednocześnie niemal co czwarta osoba (23 proc.) obawia się biedy[2]. Niestabilna sytuacja finansowa i nieoczekiwane wydatki sprawiają, że konsumenci decydują się na zaciągnięcie zobowiązań finansowych. Z czasem okazuje się, że nie zawsze mają możliwość ich spłaty. Według danych BIG InfoMonitor suma zaległości kredytowych i pozakredytowych w Polsce wynosi aktualnie około 81 mld złotych. Ponad 347 tys. osób posiada zobowiązania wobec co najmniej trzech wierzycieli[3]. Jedną z konsekwencji tego typu sytuacji może być skierowanie sprawy do sądu i wszczęcie postępowania egzekucyjnego.
Czym jest egzekucja komornicza?
Odzyskiwanie niespłaconych należności jest procesem, który składa się z kilku etapów. Pierwszy z nich polega na podjęciu działań polubownych, których celem jest skłonienie do dobrowolnego uregulowania zaległości. Wierzyciel może wysłać przypomnienie (na przykład w formie wiadomości SMS) i oficjalne wezwanie, a także podjąć się negocjacji warunków spłaty rat kredytu lub pożyczki. Jeśli działania te nie przyniosą oczekiwanego efektu, sprawa jest kierowana do sądu. Po ogłoszeniu wyroku i nadaniu klauzuli wykonalności w proces odzyskiwania należności angażowany jest komornik sądowy. Realizuje on prawomocny tytuł wykonawczy, działając na podstawie prawa, w tym przede wszystkim Kodeksu postępowania cywilnego.
– Egzekucja komornicza jest ostatecznym środkiem w sytuacji, gdy inne metody odzyskania należności zawodzą. Stres spowodowany niespłaconymi ratami często sprawia, że osoba posiadająca zaległości unika kontaktu z wierzycielem – odrzuca połączenia, nie odpowiada na wiadomości, a także nie odbiera korespondencji. Takie działania nie sprawią, że wyzwania finansowe znikną. Wprost przeciwnie, proces odzyskiwania należności przesuwa się na kolejne etapy, a szansa na polubowne rozwiązanie sprawy się oddala. Nie warto zatem zakładać złej woli wierzyciela – rozmowa z nim może okazać się bardzo pomocna – wyjaśnia Aneta Jastrzębska, ekspertka Intrum.
Komornik może zająć całą wypłatę? To mit
Zajęciu komorniczemu podlegają najczęściej wynagrodzenie za pracę, emerytura i renta oraz pieniądze z rachunków bankowych. Wbrew często powielanym mitom działania te nie obejmują całości środków otrzymywanych na konto. Maksymalna wysokość potrącenia jest regulowana przez prawo.
– W przypadku egzekucji świadczeń niealimentacyjnych wynosi ona 50 proc. wynagrodzenia otrzymywanego z umowy na etat oraz 25 proc. wartości emerytury lub renty. Przy zaległościach związanych z alimentami odsetek maksymalnego zajęcia wynosi w obu sytuacjach 60 proc. Co więcej, część środków jest wolna od egzekucji. W przypadku pracy etatowej jest to wartość obowiązującego minimalnego wynagrodzenia za pracę, z kolei dla emerytur i rent kwota ta jest corocznie waloryzowana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych – wskazuje Aneta Jastrzębska, ekspertka Intrum.
Kodeks postępowania cywilnego określa dodatkowo, jakich środków finansowych komornik nie może zająć. Należą do nich między innymi świadczenie 800+, alimenty na rzecz dzieci oraz świadczenia pielęgnacyjne.
– W praktyce osoba z zaległościami zachowuje część otrzymywanych pieniędzy. Co jednak istotne, do kwoty zaległości dochodzą odsetki, koszty sądowe oraz koszty związane z przeprowadzeniem egzekucji komorniczej. Zgodnie z art. 770. KPC te ostatnie są ustalane przez komornika i ściągane wraz z egzekwowanym świadczeniem. Z czasem łączna kwota do spłacenia może znacząco wzrosnąć. To kolejny argument za tym, by nie unikać kontaktu z wierzycielem i starać się rozwiązać problem przed rozpoczęciem postępowania sądowego. Odkładanie takich działań na później zawsze pogarsza sytuację – dodaje Aneta Jastrzębska, ekspertka Intrum.
Brak pieniędzy nie zatrzymuje postępowania
Zajęcie środków finansowych nie jedynym działaniem, które może podjąć komornik. Osoba posiadająca zaległości w spłacie zobowiązań może stracić również należące do niej ruchomości (np. samochody, sprzęt RTV) i nieruchomości (mieszkanie, dom, działkę). Są one protokołowane, a następnie wystawiane na licytację komorniczą. Opis i oszacowanie wartości nieruchomości jest zadaniem biegłego.
Podobnie jak w przypadku wynagrodzenia i emerytury, również i tutaj możliwości działania komornika są w pewnym zakresie ograniczone przez prawo. Egzekucji nie podlegają między innymi niezbędne dla domowników urządzenia, zwłaszcza lodówka, pralka czy płyta grzewcza, zapasy żywności i opału, a także pościel, bielizna i ubrania w ilości koniecznej do codziennego funkcjonowania. Istnieją ponadto limity dotyczące zwierząt gospodarskich potrzebnych do wyżywienia rodziny – są to jedna krowa lub dwie kozy albo trzy owce wraz z zapasem paszy i ściółki. Komornik nie może zająć również narzędzi niezbędnych do osobistej pracy zarobkowej osoby z zadłużeniem, przy wyłączeniu pojazdów mechanicznych.
Co zrobić po otrzymaniu pisma od komornika?
Otrzymanie zawiadomienia o wszczęciu egzekucji bywa postrzegane jako zamknięcie możliwości podjęcia jakichkolwiek działań. Nic bardziej mylnego. Pomimo stresu warto zachować spokój, by odpowiednio szybko zareagować na aktualną sytuację. Pierwszym krokiem powinna być weryfikacja czy tytuł wykonawczy jest prawomocny, a także czy roszczenia nie uległy przedawnieniu. W tym celu konieczne jest dokładne zapoznanie się ze wszystkimi dokumentami związanymi ze sprawą oraz analiza czy komornik nie zajął środków finansowych lub przedmiotów wyłączonych z egzekucji.
– W takiej sytuacji warto skorzystać z pomocy ekspertów. Podejmowanie działań bez odpowiedniej wiedzy prawniczej może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Przede wszystkim należy pamiętać, że otrzymanie zawiadomienia o wszczęciu egzekucji nie wyklucza możliwości starania się o nowy plan spłaty lub zwolnienie z zajęcia nieruchomości lub ruchomości. Zgodę na wszelkie zmiany musi jednak wyrazić zarówno komornik, jak i wierzyciel – radzi Aneta Jastrzębska, ekspertka Intrum.
Osoby posiadające zaległe zobowiązania powinny dodatkowo pamiętać, że brak środków finansowych i jakiegokolwiek majątku nie zamyka postępowania komorniczego. Zobowiązanie nadal jest aktualne i wierzyciel może do niego wrócić w każdym momencie, na przykład, gdy dojdzie do poprawy sytuacji majątkowej. Im dłużej unikamy problemu, tym większą kwotę będziemy musieli spłacić. Dlatego bez względu na etap odzyskiwania należności podstawą jest komunikacja z wierzycielem i komornikiem – to właśnie dzięki niej możliwe jest znalezienie jak najlepszego rozwiązania.
[1] CBOS, 2026, Oceny sytuacji finansowej gospodarstw domowych, s. 6
[2] CBOS, 2026, Oceny sytuacji finansowej gospodarstw domowych, s. 9
[3] BIG InfoMonitor, Seryjni dłużnicy. Rekordzista ma aż 29 wierzycieli