Powrót do szkół uruchamia lawinę wydatków. Rosną koszty edukacji i wychowania dzieci
Powrót do szkół uruchamia lawinę wydatków. Rosną koszty edukacji i wychowania dzieci
W ciągu sześciu lat koszt wychowania dziecka do uzyskania pełnoletności wzrósł w Polsce o ponad 120 tys. zł[1], a jednym z okresów, kiedy wydatki kumulują się najbardziej jest początek nowego roku szkolnego. Inwestycja w edukację wychowanków nie kończy się wraz z pierwszym dzwonkiem, lecz potrafi obciążać domowy budżet jeszcze przez wiele kolejnych miesięcy. Ile kosztuje współczesne rodzicielstwo?
Latem największą część domowych budżetów Polacy przeznaczają na urlopy oraz prace remontowe[2]. Nic dziwnego, że opłaty związane z początkiem roku szkolnego często schodzą na dalszy plan. Skala wydatków okresie „back to school” może przerosnąć oczekiwania opiekunów – kumulują się one tuż po wakacjach, gdy rezerwa finansowa po urlopowych szaleństwach nie zdąży się jeszcze odbudować. Choć program „Dobry Start” zapewnia dodatkowe 300 zł na dziecko, to jedynie ułamek edukacyjnych zobowiązań. W ubiegłym roku kwota ta wystarczyła na sfinansowanie wyprawki jedynie 13% rodzicom[3]. Tymczasem zakup podstawowych przyborów to dopiero początek opłat związanych z kształceniem podopiecznych.
Wydajemy więcej niż planujemy
Choć w 2025 roku co drugi rodzic planował przeznaczyć na szkolne zakupy blisko 500 zł[4], wraz z koniecznością zakupu odzieży, obuwia oraz pokrycia obowiązkowych składek, wyposażenie ucznia okazywało się znaczenie droższe.
- Wielu opiekunów błędnie szacuje koszty związane z rozpoczęciem roku szkolnego, deklarując budżety znacznie niższe niż rzeczywiste wydatki. Rok temu ich średnia wartość wynosiła 1693 zł w przypadku rodzin z jednym dzieckiem[5]. Tymczasem tegoroczne deklaracje pokazują, że 38% badanych zamierza przeznaczyć na ten cel maksymalnie 500 zł, co piąty rodzic zakłada wydatki na poziomie 500-750 zł, 16% liczy się z kosztami sięgającymi 1000 zł, a jedynie13% spodziewa się, że przekroczą one tę kwotę[6] - podkreśla Piotr Szymański, ekspert Intrum.
Powodów, dla których przygotowanie dziecka do zajęć dydaktycznych przewyższa początkowe założenia rodziców, jest kilka. Jednym z nich jest wzrost cen. W lipcu były one o 3% wyższe niż przed rokiem[7]. Znaczenie ma także podejście do zakupów, których nie warto zostawiać na ostatnią chwilę. Finansową ulgę może przynieść zarówno porównywanie ofert sprzedawców, jak i ponowne wykorzystanie tej części uczniowskiego wyposażenia, które nie wymaga wymiany po poprzednim roku. Choć dla 79% opiekunów najważniejszym kryterium zakupowym jest cena, to aż 64% z nich deklaruje, że podczas kompletowania wyprawki uwzględnia upodobania swoich pociech[8], co może skłaniać do wyboru droższych marek lub produktów wyznaczanych przez aktualne trendy.
- W 2025 roku aż 97% uczniów aktywnie uczestniczyło w kompletowaniu wyprawki, a w grupie 13-15 lat, co piąty nastolatek podejmował wszystkie decyzje samodzielnie[9]. Angażowanie dzieci w planowanie wydatków związanych z powrotem do szkoły może być cenną lekcją odpowiedzialnego podejścia do pieniędzy i szansą na wykształcenie dobrych nawyków finansowych, ale tylko wtedy, gdy zweryfikujemy, czy decyzje zakupowe naszych pociech są wynikiem racjonalnych wyborów, czy chwilowych impulsów napędzanych modą lub presją rówieśniczą. Co piąty rodzic zauważa u swoich dzieci tendencję do nadmiernych wydatków na zbędne produkty, a co czwarty wskazuje u nich na niedostatecznie rozwiniętą umiejętność oszczędzania[10]. Warto więc przyjrzeć się motywacjom zakupowym naszych podopiecznych, aby kilka modnych gadżetów nie stało się nadmiernym obciążeniem dla domowego budżetu – wyjaśnia Piotr Szymański, ekspert Intrum.
Spirala wrześniowych kosztów
Rodzice, oprócz zakupu przyborów, muszą uwzględnić również wydatki na dojazdy, szkolne składki i ubezpieczenia, obiady, nową odzież i obuwie czy sprzęt elektroniczny niezbędny do nauki. Do listy regularnych opłat mogą dojść także płatne aplikacje i narzędzia cyfrowe wspierające naukę.
Dla wielu rodzin wrzesień oznacza również początek finansowania zajęć dodatkowych
i korepetycji. Stają się one ważnym punktem domowych budżetów - w ubiegłym roku szkolnym odsetek rodziców inwestujących w pozaszkolne zajęcia edukacyjne wzrósł z 73% do 80%[11]. Były to najczęściej zajęcia sportowe, nauka języków obcych i zajęcia artystyczne[12]. Dodatkowo, co trzecia rodzina finansowała także korepetycje[13], których ceny rosną średnio o 4-6% rocznie[14].
- Korzystanie z prywatnych usług edukacyjnych to jedno z najważniejszych zjawisk zmieniających strukturę kosztów wychowania dzieci w Polsce[15]. W ubiegłym roku średni miesięczny nakład przeznaczony na kształcenie dodatkowe wyniósł 944 zł[16]. Na tle średnich miesięcznych kosztów utrzymania dziecka w wieku 4-12 lat, wynoszących średnio od 1200 do 2500 zł oraz nastolatka – stanowiących od 1800 do 2200 zł[17], wyraźnie widać, jak istotnym obciążeniem dla domowych budżetów staje się inwestycja w naukę – zauważa Piotr Szymański, ekspert Intrum.
Rodzicielstwo wiąże się nie tylko z codzienną troską o dziecko, ale także z presją zapewnienia mu jak najlepszego startu. W dobie mediów społecznościowych, gdzie codziennie obserwujemy wybory i osiągnięcia innych rodzin, łatwo ulec poczuciu, że trzeba zrobić jeszcze więcej.
- Szacunkowa inwestycja w 2026 roku w wychowanie jednego dziecka w Polsce do uzyskania pełnoletności wynosi około 371 000 zł przy stopie wzrostu zbliżonej do ogólnej inflacji konsumenckiej, wynoszącej 3,6% rocznie[18]. To jednak wartość przeciętna dla inwestycji odpowiadającej standardowi socjalnemu. Kwota dla rodzin inwestujących aktywnie w edukację może być bliższa 375–380 000 zł[19] – mówi Piotr Szymański, ekspert Intrum.
Jak sfinansować rok szkolny?
Choć w ubiegłym roku 68% opiekunów finansowało szkolne wydatki z bieżących dochodów, dla wielu rodzin ważnym wsparciem pozostawały programy socjalne - korzystał z nich co trzeci rodzic[20]. Co czwarty natomiast sięgał po zgromadzone oszczędności[21].
- Grupą najbardziej zależną od zewnętrznego wsparcia są młodzi rodzice (18-24), wśród których co piąty korzystał z karty kredytowej podczas ostatnich szkolnych zakupów[22]. Niektórzy kupują wyprawkę na raty lub korzystają z opcji „kup teraz, zapłać później”. W 2025 roku ponad 27% opiekunów skupiło się także na finansowaniu pozaszkolnej edukacji dzieci, wspomagając się kredytami i pożyczkami[23]. Taka decyzja nie powinna być podejmowana bez analizy jej wpływu na budżet w kolejnych miesiącach. Zamiast decydować się na kolejne zobowiązania płatnicze i ryzyko zadłużenia, warto w pierwszej kolejności poszukać sposobów, które pozwolą ograniczyć koszty - mówi Piotr Szymański, ekspert Intrum.
O odkładaniu pieniędzy na sezonowe wydatki myśli z wyprzedzeniem zaledwie 35% Polaków[24]. Nic więc dziwnego, że płatności związane z powrotem do szkoły mogą stać się znaczącym obciążeniem. Dlatego, oprócz planowania budżetu i pozostawienia w nim rezerwy na dodatkowe szkolne koszty, warto korzystać z dostępnych programów wsparcia, które mogą częściowo odciążyć domowe finanse – jednym z nich jest „Dobry Start”, w ramach którego rodzice otrzymują jednorazowe świadczenie w wysokości 300 zł. Dodatkową pomocą są także stypendia dla uczniów z rodzin o niskich dochodach, a w szczególnych sytuacjach życiowych można ubiegać się również o zasiłek szkolny. Wsparciem dla rodzin jest także świadczenie wychowawcze „Rodzina 800plus” oraz dodatek finansowy, który pomaga pokryć koszty dojazdu do szkoły dla dzieci uczących się poza miejscem zamieszkania.
- Choć działania rządu w postaci programów „Rodzina 800plus”, „Dobry Start” czy świadczeń rodzicielskich pozostają ważnym wsparciem dla rodzin, pokrywają one niespełna połowę, bo około 46–48% przeciętnych kosztów związanych z wychowaniem dziecka i nie eliminują finansowych wyzwań związanych z planowaniem rodzinnych budżetów - podsumowuje Piotr Szymański, ekspert Intrum.
Rosnące koszty edukacji i utrzymania dzieci pokazują, że na sezon „back to school” nie należy patrzeć jedynie przez pryzmat cen wyprawki. Przed rodzicami wiele miesięcy opłat związanych z kształceniem oraz codziennym funkcjonowaniem podopiecznych.
[1]Inwestycje w wychowanie dzieci 2026, Centrum im. Adama Smitha, 2026.
[2]Wakacyjny portfel Polaków 2026, Związek Banków Polskich, 2026.
[3]Wyprawka szkolna 2025: rodzice szukają oszczędności, a czego chcą uczniowie? SW Research na zlecenie Empik, 2025.
[4]Tamże.
[5]Wydatki rodziców na edukację dzieci w roku szkolnym 2025/2026, CBOS, 2025.
[6]Zwyczaje zakupowe Polaków z okazji Back to School 2026, PayPo, 2026.
[7]Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2026., GUS, 2026.
[8]Zwyczaje zakupowe Polaków z okazji Back to School 2026, PayPo, 2026.
[9]Wyprawka szkolna 2025: rodzice szukają oszczędności, a czego chcą uczniowie? SW Research na zlecenie Empik, 2025.
[10]Badanie edukacji finansowej dzieci 2026, FinKids, 2026.
[11]Wydatki rodziców na edukację dzieci w roku szkolnym 2025/2026, CBOS, 2025.
[12]Tamże.
[13]Tamże.
[14]Inwestycje w wychowanie dzieci 2026, Centrum im. Adama Smitha, 2026.
[15]Tamże.
[16]Wydatki rodziców na edukację dzieci w roku szkolnym 2025/2026, CBOS, 2025.
[17]Inwestycje w wychowanie dzieci 2026, Centrum im. Adama Smitha, 2026.
[18]Tamże.
[19]Tamże.
[20]Rodzice ograniczają wydatki na szkolną wyprawkę, Barometr Providenta, 2025.
[21]Tamże.
[22]Tamże.
[23]Wydatki rodziców na edukację dzieci, SW Research, 2025.
[24]Sezon na wydatki 2026, Santander Consumer Bank, 2026.