Dlaczego problemy z pieniędzmi zaczynają się wcześnie – i co ma z tym wspólnego edukacja finansowa?
Dlaczego problemy z pieniędzmi zaczynają się wcześnie – i co ma z tym wspólnego edukacja finansowa?
Większość Polaków nie nauczyła się rozmawiać o pieniądzach w domu rodzinnym. To nie przypadek, że dziś co trzeci konsument w Polsce zmaga się z trudnościami finansowymi. Dane z European Consumer Payment Report (ECPR) 2025[1] pokazują wyraźnie: sposób, w jaki rodzice podchodzili do tematu finansów, determinuje dzisiejszą stabilność ekonomiczną ich dorosłych już dzieci.
Pieniądze nie mogą być tematem tabu
Milczenie na temat budżetu domowego nie chroni dzieci przed problemami. Wręcz przeciwnie, wystawia je na większe ryzyko w przyszłości. 30 proc. Polaków wychowywało się w domach, gdzie pieniądze były źródłem konfliktów, ale o ich przyczynach nikt nie rozmawiał otwarcie[2]. Tylko 38 proc. z nas wspomina otwarte rozmowy o wydatkach z rodzicami.
Dziś dorośli często powtarzają schematy wyniesione z domów. Nie dlatego, że nie chcą inaczej. Po prostu nie wiedzą jak. Brakuje im narzędzi, języka, pewności siebie w rozmowach o finansach.
- Zarządzanie pieniędzmi to umiejętność, której trzeba się nauczyć i to najlepiej jak najwcześniej. Kluczową rolę w tym powinni odgrywać rodzice oraz szkoły na wczesnym etapie edukacji. Gdy tego uczenia zabraknie w dzieciństwie, jak to często ma niestety miejsce w naszym kraju, efekty widać przez całe dorosłe życie - zaległości w płatnościach dotyczą niemal 50 proc. osób z niską wiedzą finansową, podczas gdy w grupie z dobrą wiedzą ten wskaźnik spada do 30 proc. – podkreśla Piotr Kaczmarski, Prezes Intrum w Polsce, komentując wyniki najnowszego raportu.
Zaledwie jeden na trzech badanych otrzymał od rodziców jakiekolwiek podstawy edukacji związanej z gospodarowaniem pieniędzmi, a na szkołę mogło liczyć jeszcze mniej, bo zaledwie 16 proc. respondentów.
„Wrażliwi” finansowo radzą sobie gorzej od „odpornych”
Money Management Index[3] czyli wskaźnik opracowany przez Intrum dzieli konsumentów na trzy grupy: Fragile (wrażliwych finansowo), Coping (radzących sobie) i Resilient (odpornych finansowo). Jak pokazuje raport, różnice między nimi zaczynają się budować już w dzieciństwie.
Największym problemem nie są, co ciekawe, rozwarstwienia zarobków - 17 proc. osób z grupy Resilient zarabia poniżej średniej krajowej, a 5 proc. z grupy Fragile zarabia powyżej średniej[4]. Kluczowa różnica? Świadome podejście do zarządzania budżetem.
Osoby odporne częściej mają jasną wizję swojej przyszłości. Wiedzą, ile chcą zarabiać za pięć lat. Potrafią wymienić konkretne cele finansowe. Regularnie odkładają, nawet niewielkie kwoty. I, co najważniejsze, nie wstydzą się przyznać, że czegoś nie wiedzą i aktywnie szukają informacji.
Grupa Fragile działa odwrotnie. Brak planu, reaktywność zamiast proaktywności, unikanie trudnych tematów. 51 proc. z tej grupy częściej robi zakupy w sklepach oferujących opcję "kup teraz, zapłać później". 46 proc. ukrywa przed bliskimi, ile wydaje na niepotrzebne rzeczy.
- Wskaźnik uwzględnia między innymi prawdopodobieństwo opóźnień w płatnościach rachunków, spłacanie bieżących zobowiązań przy pomocy kolejnych pożyczek lub kredytów. Pod uwagę brany jest również poziom niezabezpieczonego zadłużenia oraz zdolność do spłaty posiadanych długów – wyjaśnia Prezes Intrum.
45 proc. dorosłych Polaków deklaruje, że ma wyraźną wizję swojej przyszłości - zarówno, jeśli chodzi o pieniądze, jak i styl życia[5]. Co ważniejsze, 37 proc. świadomie wypracowuje lepsze nawyki finansowe niż wyniosło z domu. To pokazuje, że brak edukacji w dzieciństwie nie jest wyrokiem, ale wymaga znacznie większego wysiłku, by tę lukę uzupełnić. Natomiast większość osób z grupy Fragile nigdy tego wysiłku nie podejmuje. Przyczyny są prozaiczne, ale skuteczne w paraliżowaniu działania.
Gdy terminologia staje się barierą psychologiczną
Co istotne, około 27 proc. konsumentów z grupy wrażliwych finansowo uważa język ekonomiczny za hermetyczny i stresujący. Słowa jak "stopa referencyjna"[6], "RRSO" czy "kapitał obrotowy" brzmią obco. Przez to może pojawić się mechanizm obronny: skoro i tak nie rozumiem, wolę w ogóle tego unikać. Do tego dochodzi brak czasu na naukę. Przynajmniej tak deklaruje znaczna część grupy Fragile. Ale czy rzeczywiście brakuje czasu, czy raczej brakuje przekonania, że nauka się opłaci?
- Unikanie tematów finansowych w domu czy w szkole ma realne konsekwencje. To błędne koło - im mniej wiesz, tym bardziej boisz się zadawać pytania czy szukać wiedzy, a im bardziej się boisz, tym mniej będziesz wiedzieć. A to zwiększa podatność na poważne problemy: bazowanie na niezweryfikowanych poradach influencerów lub znajomych, co często prowadzi do błędnych decyzji, a w konsekwencji to już krok od spirali zadłużenia – wyjaśnia Piotr Kaczmarski.
Brak wiedzy kosztuje
Dane z wcześniejszych edycji ECPR[7] stawiają sprawę jasno. Wśród Europejczyków o niskiej wiedzy finansowej niemal połowa miała zaległości w płatnościach. W grupie osób z dobrą wiedzą ten wskaźnik spadał do jednej na trzy osoby.
- Na podstawie raportu ECPR możemy stwierdzić, że osoby, które nie rozumieją podstawowych mechanizmów finansowych, częściej sięgają po kolejne pożyczki, by spłacić poprzednie. Nie potrafią oszacować, ile naprawdę kosztuje je kredyt. Nie wiedzą, jak negocjować warunki spłaty. I najczęściej nie wiedzą, gdzie szukać pomocy[8]. Dlatego jako Intrum staramy się nie tylko mówić o potrzebie edukacji finansowej, ale i ją wspierać. W ramach inicjatywy „Finanse bez tajemnic” przeprowadziliśmy cykl praktycznych warsztatów dla uczniów Szkoły Specjalnej nr 111 w Warszawie, pokazując w przystępny sposób, jak planować wydatki, oszczędzać i świadomie korzystać z pieniędzy. Wierzymy, że takie działania to inwestycja w większą odporność finansową kolejnych pokoleń – wyjaśnia Piotr Kaczmarski.
|
Grupa |
Odsetek z zaległościami płatniczymi |
|
Niska wiedza finansowa |
46 proc. |
|
Dobra wiedza finansowa |
31 proc. |
Badania potwierdzają wyraźny związek między poziomem wiedzy finansowej a ryzykiem ubóstwa. Globalna analiza 113 krajów przeprowadzona przez naukowców z University of Western Australia wykazała[9], że wyższa wiedza zmniejsza prawdopodobieństwo popadnięcia w ubóstwo. Jest jednak dobra wiadomość. Unia Europejska uznała edukację finansową za jeden z kluczowych priorytetów i umocowała ją w swojej strategii[10]. Polskie szkoły od lat uczyły „podstaw przedsiębiorczości”, a w 2023 roku przedmiot został zastąpiony przez „biznes i zarządzanie”[11], dzięki któremu uczniowie mają rozwijać umiejętności z zakresu finansów osobistych, oszczędzania i gospodarki. Organizacje pozarządowe też dokładają swoją cegiełkę tworząc bezpłatne kursy online, a firmy fintech – stawiając na transparentność i przystępny język.
Czy to wystarczy? Zmian nie zobaczymy natychmiast, ale to z pewnością krok w dobrą stronę.
[1] European Consumer Payment Report 2025, Intrum
[2] Tamże
[3] MMI, Intrum
[4] European Consumer Payment Report 2025, Intrum
[5] MMI, Intrum
[6] Stopy referencyjne NBP
[7] European Consumer Payment Report 2023, Intrum
[8] Wiedza finansowa Polaków w praktyce 2024, KRD
[9] An Untapped Instrument in the Fight Against Poverty, University of Australia
[10] Edukacja finansowa, eur-lex.europa.eu
[11] Biznes i zarządzanie, gov.pl