Surowe regulacje i sankcje UOKiK to za mało. Przeciętne opóźnienie w regulowaniu płatności w sektorze MŚP przekracza dwa tygodnie
Surowe regulacje i sankcje UOKiK to za mało. Przeciętne opóźnienie w regulowaniu płatności w sektorze MŚP przekracza dwa tygodnie
Pomimo jednych z najsurowszych w Unii Europejskiej przepisów antyzatorowych, wiele polskich małych i średnich firm ma poważny problem z utrzymaniem płynności finansowej. Segment wypracowujący niemal co drugą złotówkę polskiego PKB i zatrudniający prawie siedem milionów pracowników[1] stale walczy o utrzymanie się na powierzchni, a opóźnienia w płatnościach stanowią dla niego poważne zagrożenie – eksperci szacują, że w ciągu najbliższego roku może upaść nawet 11 milionów europejskich przedsiębiorstw[2]. Niepokoić może fakt, że mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa mają problem ze ściągnięciem należności nie tylko od podmiotów prywatnych, ale także od instytucji publicznych, a realny termin płatności przekracza termin umowny średnio aż o siedemnaście dni[3].
Sektor B2B w Polsce płaci średnio 21 dni po terminie
W polskim segmencie B2B średni umowny termin płatności wynosi niemal 43 dni[4], podczas gdy faktyczny czas spływu należności przekracza 64 doby[5]. Luka realizacyjna sięga więc przeszło trzech tygodni. Przez ten czas firmy są skazane na poszukiwania kapitału obrotowego, który muszą skompensować z własnych rezerw lub kredytu. Pod tym względem sytuacja w Polsce mieści się w średniej europejskiej), ale dla przedsiębiorców nie jest to żadne pocieszenie: konieczność uruchomienia kredytu obrotowego w rachunku bieżącym czy skorzystania z usług faktoringowych generują koszty, które stawiają rentowność pod znakiem zapytania. To poważny problem zwłaszcza dla firm z sektorów, w których intensywna konkurencja idzie w parze z niskimi marżami. Na przykład branża przewozowa, w której narzut rzadko przekracza 5%[6], pod względem długości zatorów płatniczych nie odbiega od średniej, ale przy tak niewielkim marginesie błędu są one szczególnie dotkliwe[7].
Współpraca z sektorem publicznym: aż 17 dni opóźnienia w płatnościach
Sektor publiczny w Polsce oferuje umowne terminy płatności na poziomie 50 dni[8], ale faktycznie reguluje zobowiązania po 67 dniach[9] – luka jest więc nieco mniejsza niż w przypadku podmiotów prywatnych. Zaległości instytucji publicznych nie są wyłącznie polską specyfiką, a średnia europejska jest tu nawet nieco wyższa (53 dni nominalnie[10], 70 dni w rzeczywistości[11]).
- Obowiązująca ustawa antyzatorowa wprowadziła trzydziestodniowy limit dla podmiotów publicznych płacących MŚP. Prawo jest restrykcyjne, ale jego egzekwowanie pozostawia wiele do życzenia, pomiędzy obietnicą regulacyjną a praktyką pojawiają się istotne rozbieżności. Ustawodawca, któremu faktycznie zależy na zachowaniu przyjętych standardów, powinien przyjrzeć się działaniom podejmowanym przez instytucje publiczne. Dokonywanie płatności w sposób zgodny z literą prawa, z zachowaniem ustawowych terminów, byłoby pozytywnym sygnałem dla rynku i mogłoby korzystnie wpłynąć na kulturę płatniczą w Polsce – mówi Konrad Olton, ekspert działającej w sektorze zarządzania należnościami firmy Intrum, która od wielu lat publikuje raporty poświęcone kondycji przedsiębiorstw i kulturze płatniczej na europejskim rynku.
Ściąganie należności od konsumentów nie nastręcza firmom przesadnych trudności
W relacjach z konsumentami (B2C) terminy płatności przeważnie są krótsze: umowny wynosi średnio 22 dni[12], faktyczny – 31 dni[13]. Jedenastodniowa luka jest zdecydowanie najmniejsza ze wszystkich segmentów, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę mniejszą siłą negocjacyjną klientów indywidualnych wobec firm.
Zaległości wobec kontrahentów idą w dziesiątki miliardów złotych, a mimo to niemal co druga firma nigdy nie korzysta z prawa do rekompensaty
Z badania Intrum European Payment Report 2026 wynika, że 44% polskich firm nigdy nie egzekwuje przysługującej im rekompensaty w wysokości 40 (dla kwot poniżej 5000 zł), 70 (jeśli kwota należności mieści się w przedziale 5-50 tysięcy złotych) lub 100 (dla kwot powyżej 50 000 zł) euro za opóźnienia, mimo że jest to mechanizm automatyczny – aby go uruchomić, wystarczy wystawić notę. Tylko co piąta firma korzysta z tego prawa za każdym razem.
Polskie dane makroekonomiczne potwierdzają skalę problemu: łączne zaległości firm wobec kontrahentów przekroczyły na koniec pierwszego kwartału 2026 r. 46,6 mld zł[14]. Aż 84% polskich przedsiębiorstw doświadcza opóźnień[15], a wiele z nich nie reaguje, obawiając się pogorszenia relacji biznesowych. Konrad Olton, specjalista Intrum, zwraca uwagę na pewien paradoks: - Gdy przedsiębiorca wystawia fakturę, zwykle oczekuje jej terminowego uregulowania przez kontrahenta. W teorii po jego stronie stoi prawo, w praktyce jednak opóźnienia to codzienność polskich firm, a UOKiK w niewielkim stopniu przyczynia się do egzekwowania obowiązujących przepisów. Ustawa antyzatorowa umożliwia Prezesowi UOKiK prowadzenie postępowań administracyjnych i nakładanie kar finansowych płatnych do budżetu państwa, jeśli dany podmiot opóźnia się z płatnościami o trzy miesiące. W praktyce korzysta z tych uprawnień rzadko – przez cały 2025 rok urząd nałożył w sumie 10 mln zł kary na 29 spółek zalegających z płatnościami, co nie stanowi nawet promila kwoty łącznego zadłużenia firm wobec kontrahentów. Wydawać by się mogło, że unijny mechanizm automatycznych rekompensat pozwoli przedsiębiorcom przejąć inicjatywę, ale podmioty rynkowe podchodzą do niego dość nieufnie.
Na horyzoncie zmiany w prawie UE
W 2023 podjęto próbę zastąpienia obowiązującej dyrektywy 2011/7/UE w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych nowym, bardziej restrykcyjnym prawem, ale przegłosowana przez Parlament Europejski propozycja nie spotkała się z przychylnością Rady Unii Europejskiej. W tej chwili coraz więcej mówi się nie tyle o skróceniu dozwolonych terminów płatności, a o rozwiązaniach, które ułatwią stosowanie obowiązującego prawa, wprowadzając silniejsze mechanizmy egzekucji. W mocy pozostaje pytanie, czy zmiana legislacyjna na poziomie unijnym wystarczy, żeby zmienić kulturę płatniczą w Polsce, skoro krajowe regulacje już teraz należy uznać za surowe, a problemem jest ich stosowanie.
[1] PARP Grupa PFR, Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce, 2025
[2] European Payment Report 2026, Intrum
[3] Tamże.
[4] Tamże.
[5] Tamże.
[6] Bibby, „Branża transportowa w trybie przetrwania. Wyzwania i oczekiwane wsparcie. Raport 2025”, https://www.bibbyfinancialservices.pl/assets/documents/bltcaabb0e00358b2d2/blt8a23c16bfb65f67a/raport-transport-2025.pdf
[7] European Payment Report 2026
[8] Tamże.
[9] Tamże.
[10] Tamże.
[11] Tamże.
[12] Tamże.
[13] Tamże.
[14] BIK Infomonitor, Dług Trendy, https://media.big.pl/dlug-trendy
[15] BIK, 84% firm w Polsce doświadcza opóźnień w płatnościach – czas odwrócić ten trend, 15.01.2026