Expander Advisors

26 stycznia 2018, 11:56, Expander Advisorsrynek nieruchomości

Nieznaczne wzrosty cen mieszkań na warszawskim rynku mieszkaniowym

Jak wynika z najnowszego raportu Metrohouse i Expandera, średnia ofertowa cena nowych mieszkań w Warszawie wzrosła o 0,8% w porównaniu III kwartału 2017 r. Był to najmniejszy wzrost wśród wszystkich badanych miast. Na rynku wtórnym natomiast zauważalnie wzrosły ceny mieszkań jedno i dwupokojowych.  Osoby chcące sfinansować zakup własnego mieszkania kredytem hipotecznym, nie mogą już liczyć na wsparcie MdM-u. W przypadku mieszkania o powierzchni 50 m kw. kupowanego w Warszawie po przeciętnej cenie bez rządowego wsparcia, potrzebne będzie minimum 39 055 zł wkładu własnego.  

W stolicy cały czas jest widoczny trend wzrostu cen. – Jest to szczególnie zauważalne przy zakupie mieszkań jedno- i dwupokojowych – czyli tych najbardziej poszukiwanych przez inwestorów. W Warszawie najniższe ceny za m kw. rozpoczynały się już od 5000 zł, a średnia wyniosła 7811 zł/m kw. Według statystyk Metrohouse najczęściej wybieranymi dzielnicami są Bemowo, Mokotów, Wola i Praga Południe, która tradycyjnie cieszy się dużym zainteresowaniem zarówno na rynku nowych mieszkań jak i tych z drugiej ręki  – mówi Dariusz Mitrowski, ekspert Metrohouse.

Warszawski rynek mieszkaniowy stabilniejszy niż Kraków i Wrocław

Na warszawskim rynku pierwotnym ostatni kwartał 2017 r. upłynął pod znakiem niewielkiego wzrostu średniej ofertowej ceny metrażu. Ten wzrost wynoszący 0,8% (względem III kw. 2017 r.), był mniejszy niż w pięciu innych metropoliach. Pod koniec minionego roku średnia cena proponowana przez stołecznych deweloperów wynosiła 7724 zł/m kw. Analogiczny wynik dla III kw. 2017 r. to 7662 zł/m kw.

Końcówka 2017 r. na warszawskim rynku pierwotnym oprócz cenowej stabilności, cechowała się również stabilną podażą. Stołeczni deweloperzy, pomimo bardzo dobrych wyników sprzedażowych, znacząco nie powiększyli swojej oferty. Taka polityka pomoże w utrzymaniu cen transakcyjnych metrażu przy spadku zainteresowania klientów, które wydaje się prawdopodobne w 2018 r. – silny popyt inwestycyjny w stolicy, może osłabić ewentualna podwyżka stóp procentowych NBP. Warto także pamiętać o braku wsparcia ze strony programu MdM. 

Ważnym sygnałem jest również to, że w IV kw. 2017 r. na warszawskim rynku pierwotnym nie doszło do znaczących zmian struktury cenowej. – Najbardziej popularne wciąż pozostawały mieszkania deweloperskie z ceną 6000 zł/m kw. - 7000 zł/m kw. (28% oferty) oraz 7000 zł/m kw. - 8000 zł/m kw. (30% oferty). W stosunku do III kw. 2017 r. najbardziej zwiększył się udział lokali z ceną 8000 zł/m kw. - 10 000 zł/m kw. (+2,6 p.p.). Po zakończeniu dopłat z programu MdM, takie lokale mogą zyskać jeszcze większe znaczenie na rynku mieszkaniowym – mówi Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.  

Kredyty hipoteczne są tanie, ale nie będzie tak zawsze

Osoby, które zamierzają kupić mieszkanie na kredyt muszą pamiętać, że zakończył się już program „Mieszkanie dla Młodych” – Każdy, kto będzie chciał zaciągnąć kredyt hipoteczny będzie musiał posiadać przynajmniej 10% wkładu własnego. W przypadku mieszkania o powierzchni 50 m kw. kupowanego w Warszawie po przeciętnej cenie potrzebna jest więc kwota przynajmniej 28 940 zł – komentuje Jarosław Sadowski, ekspert Expandera.

To jednak nie jedyny warunek. Potrzebna jest również tzw. zdolność kredytowa. Posiadamy ją jeśli nasze dochody pomniejszone o koszty życia i inne wydatki wystarczą na spłatę raty kredytu o który wnioskujemy. Dużo zależy więc również od tego jakie jest oprocentowania kredytu – im wyższe tym wyższa rata i tym trudniej o zdolność kredytową.

Rekordowo niskie stopy procentowe ułatwiają zaciągniecie kredytu hipotecznego. W przyszłości może się to jednak pogorszyć – Podwyżki stóp procentowych są równoznaczne ze wzrostem rat, także w przypadku kredytów, które już spłacamy. Kupując mieszkanie w Warszawie o powierzchni 50 m kw. po przeciętnej cenie płaci się ratę w wysokości 1 865 zł, czyli ponad jedną trzecią, przy wkładzie własnym wynoszącym 10%. Jednak jeżeli stopy procentowe wrócą do poziomu z roku 2012, rata może wzrosnąć aż do 2 588 zł. Zaciągając kredyt nie należy więc przesadzać z kwotą zadłużenia, aby w przyszłości nie mieć problemów ze spłatą – dodaje Jarosław Sadowski.

Załączniki

doc, rozmiar: 76 KB
pobierz plik