Expander Advisors

29 grudnia 2017, 12:43, Expander Advisorsrynek nieruchomości

Krakowski rynek deweloperski wyeksploatowany przez MdM

W Krakowie, na rynku pierwotnym, łatwiej było znaleźć mieszkanie spełniające wymagania programu MdM. Jednak wraz z końcem roku odpowiednie lokale praktycznie się skończyły. Eksperci Metrohouse i Expandera zwracają uwagę, że zbliża się ostatnia szansa na skorzystanie z rządowego programu MdM. Wskazują również, że nadchodzące podwyżki stóp procentowych spowodują wzrost rat i pogłębią obserwowany już spadek zdolności kredytowej.

Rozbrzmiał ostatni dzwonek na skorzystanie z dofinansowania z programu MDM. Klienci, mając pełną świadomość, iż jest to naprawdę ostatnia możliwość na skorzystanie z dobrodziejstw programu, ruszyli na rozmowy z deweloperami, gdyż to na rynku pierwotnym łatwiej o mieszkanie spełniające kryteria. Efekt? Na koniec grudnia niemalże nie ma już odpowiednich nieruchomości. – Pierwszy kwartał 2018 roku jest również okresem, w którym pozwolenie na użytkowanie osiągnie wiele inwestycji deweloperskich.. Dla klientów to sygnał, aby w końcu podjąć decyzję i kupić mieszkanie. Za m2 mieszkania płaciliśmy średnio 6286 zł. Minimalny poziom cen w transakcjach to 4900 zł. W porównaniu do zeszłego roku, ceny są wyższe średnio o 1,5 proc., więc nie nastąpiły znaczące wahania – komentuje Aneta Thomas, Metrohouse Kraków.

Kończą się pieniądze na dopłaty

Najważniejszym wydarzeniem dla osób, które planują w najbliższym czasie kupić mieszkanie jest uruchomienie od stycznia ostatniej transzy dopłat w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”.  - Aby otrzymać wsparcie trzeba spełnić szereg warunków. Jednym z nich jest to, że cena kupowanego mieszkania nie może być wyższa od limitu, który w Krakowie wynosi 5 344 zł w przypadku lokalu z rynku pierwotnego i 4 373 zł z wtórnego. – komentuje Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. Trzeba jednak dodać, że pieniądze najprawdopodobniej skończą się bardzo szybko. Osoby zainteresowane dopłatą powinny więc jak najszybciej rozpocząć procedurę kredytową.

Kolejna istotną kwestią jest coraz niższa dostępność kredytów. W ostatnich latach systemicznie spada kwota kredytu jaką można uzyskać przy określonym poziomie dochodów i w 2018 r. ta tendencja będzie najprawdopodobniej kontynuowana. Przyczyni się do tego rosnący WIBOR, który zwykle z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem rośnie w oczekiwaniu na podwyżkę stóp NBP. Ta ostatnia może nastąpić w IV kwartale przyszłego roku, a więc WIBOR może zacząć rosnąć już w połowie roku. To przełoży się na wzrost rat, który z kolei powoduje, że uzyskanie kredytu przy danym dochodzie staje się trudniejsze.

Rady kredytu mogą wzrosnąć nawet o 50%

Warto też pamiętać, że obecnie mamy najniższe stopy procentowe w historii i w przyszłości będą one zapewne zdecydowanie wyższe niż dziś. - Nie należy też przesadzać z wysokością kredytu, gdyż rata może nam istotnie wzrosnąć za kilka lat. Kupując obecnie w Krakowie mieszkanie o powierzchni 60 m2 za przeciętną cenę, rata kredytu wyniesie 1 803 zł. W przyszłości można ona wzrosnąć nawet o 50%, czyli do poziomu 2 704 zł. – mówi Jarosław Sadowski, ekspert Expandera.